Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Magical World Cz. 1 : Nowy początek

Magical World

Wizyt: 177
Strona Główna
Księga Gości
0
Dodaj do Księgi

2012
Luty


magical-world

Dodaj do Ulubionych




20:08:20 10/02/2012

Magical World Cz. 1 : Nowy początek

 

Pewnego dnia przyjaciółki Jannet i Rozi wybrały się razem do nowej szkoły na rozpoczęcie roku szkolnego. Dziewczyny były podekscytowane ponieważ mogą razem się uczyć. Na lekcjach Jannet zainteresowała się dwiema dziewczynami. Były dość inne niż pozostałe dziewczyny. Ubierały się na czarno, interesowały się tylko sobą, były dość ponure.
Na przerwie...
- Ej, no patrz na te dziewczyny! Są super, chodź zagadać! - Rozi bardzo chciała dołączyć do dość popularnych dziewczyn w klasie.
- Nie, sama idź jak chcesz. - Jannet nie chciała iść do nich.
- No dobra, ale później dołączysz, no nie?
- Taak, tak, jasne. - Rozi poszła tam gdzie chciała. A Jannet postanowiła sie przywitać z osobną grupką którą się zainteresowała.
- Cześć, jestem Jannet. - Zaczęła rozmowę.
- I co nas to obchodzi? - Odpowiedziała jedna dziewczyna.
- Hej, ja jestem Fahhra a ta wredna osóbka to Herita. Miło nam Cię poznać. :)
- Mów za siebie - Wtrąciła Herita.
- Siadaj. - Oznajmiła Fahhra
- Czemu tu same siedzicie a nie z nimi? - Zapytała Jannet.
- Pff, chyba sobie kpisz, żebyśmy zadawały się z tymi plastikami. - Zaczęła Herita. - To jest totalne zero. Uważają się za lepszych od innych. Serio, dobrze Ci radzę, nie zadawaj się z nimi, bo możesz źle skończyć, tak jak twoja koleżanka. - Jannet popatrzyła się w stronę przyjaciółki. Dzwonek zadzwonił na lekcje. Wszyscy wstali i poszli w stronę klasy. Dla Jannet dzień był wyczerpujący, jeszcze miała małą awanturę w domu z matką. Dziewczyna marzyła tylko, żeby położyć się spać i może jutro będzie lepiej.
Nazajutrz Jannet wybrała się do szkoły. Niczego się nie spodziewała. Szła spokojnie, aż tu nagle przed nią stanął jakiś facet z bardzo dziwnym mieczem, z którego wydobywał się ogień. Jannet była przerażona, zaczęła krzyczeć, powoli się wycofywała.
- Nawet się nie zbliżaj do mnie! - Krzyknęła Jannet. Mężczyzna przybliżył się i miał zaatakować. Dziewczyna odruchowo zamknęła oczy i uniosła rękę. Z jej dłoni wydobyła się kula ognia która uderzyła napastnika. Przewrócił się, lecz zaraz wstał i powiedział.
- Aaa, gwiezdny ogień. No cóż, jestem pod wrażeniem. Byłabyś dobrym przeciwnikiem gdybym nie musiał Cię zaraz zabić. - Uśmiechnął się. Jannet nie wiedziała o co chodzi, zaczęła uciekać.
- Hiyaru! Tylko ją dotknij a będziesz miał ze mną do czynienia. - Nagle za nim pojawiła się Herita.
- Haha, zabawna jesteś. - Odpowiedział Hiyaru.
- Herita?! Co ty tu robisz?! - Jannet kompletnie nie wiedziała co jest grane.
- Boshe, nie widać? Ratuję cię. Fahhra miała coś do załatwienia, więc musiałam przyjść sama. - Herita przekręciła tylko oczami. - A ty mój drogi, lepiej stąd zmykaj. To nie miejsce dla kogoś takiego jak ty.
- Jeszcze tu wrócę i dokończę to co miałem zrobić. - Po chwili Hiyaru znikł.
- No i po sprawie. - Herita jest z siebie zadowolona.
- Co to kurwa było?! Co jest grane?! - Jannet zaczęła się wypytywać.
- Nie drzyj się. Miałam Ci tylko pomóc a nie wszystko Ci tłumaczyć. - Odrzekła z ironią Herita. - Dobra, chodź do szkoły. - Szły w ciszy, przez dłuższy czas.
- Ej, dziewczyny zaczekajcie! - Podbiegła do nich Fahhra. - I jak poszło?
- Dobrze. - Odrzekła Herita.
- Co jest tu grane?! Co to był za facet?! - Jannet nie mogła iść bezczynnie nie zadając tego pytania.
- Ehm, no to tak. - Zaczęła jej wszystko tłumaczyć Fahhra. - To był duch ciemności, Hiyaru.
- Eee? Może jaśniej?
- Duchy ciemności wykonują polecenia swojego władcy, akurat tego przysłał Azrael.
- Wy się dobrze czujecie?
- Tak, bardzo dobrze. A więc pewnie usłyszałaś co powiedział Hiyaru, "gwiezdny ogień".
- Gwiezdny co?
- Gwiezdny ogień, to najpotężniejsza moc, ma ją tylko kilka osób. Ja mam arktyczny lód. A Herita jest uzdolnioną wojowniczką i takie tam.
- Wy jakieś porąbane jesteście.
- Boshe, jak nie chcesz wierzyć to nie. Najwyżej Azrael Cię zabiję i tyle. - Wtrąciła sie Herita.
- Dobra, chodźmy już do szkoły, żeby się nie spóźnić. - Powiedziała Fahhra, a następnie wszystkie weszły do środka. W szkole czekała na przyjaciółke Rozi.
- Gdzieś ty była? Czekam już 20 minut! I co ty robisz w takim towarzystwie? - Rozi zaczęła się wypytywać.
- Słuchaj mała, lepiej sobie uważaj. Pff, następny plastik w kolekcji. - Herita musiała coś powiedzieć.
- Mnie nazywasz plastikiem? Popatrz na siebie, ubierasz się cała na czarno, i tak samo się malujesz. Pff. - Odpowiedziała na zaczepkę Rozi.
- Mała, nie podskakuj...
- Dziewczyny nie kłóćcie się! - Przerwała im Jannet.
- Do zobaczenia na lekcji. - Powiedziała Fahhra, i razem z Heritą odeszły. Jannet była wkurzona na przyjaciółkę, jak potraktowała jej koleżanki.
- Dziewczyno ty się opanuj! Co ty odwalasz?!
- Że niby ja coś odwalam?! Czekam na Ciebie już z 20 minut, a Ty nadal nie przychodziłaś.
- Miałam ważną sprawę!
- Z nimi?!
- O co ty mnie oskarżasz?!
- Pff, jeszcze się głupio pytasz? Miałyśmy ten rok spędzić razem a nie z jakimiś gówniarami.
- Gówniarą to ty sama jesteś!
- Od kiedy to się z nimi zadajesz?
- A ty kurde co?! Myślisz, że jesteś lepsza? Interesuję Cię tylko popularność i te plastiki!
- Dobrze wiesz, że nie o to chodzi.
- Doprawdy? A niby o co chodzi? Udajesz kogoś kim nie jesteś, tylko dlatego, że nie chcesz być inna i gorsza.
- Nieprawda!
- Ta jasneee. Nie wciskaj mi takich kitów! - Jannet się wkurzyła. Jej złość była aż taka silna, że odepchnęła Rozi, dzięki gwiezdnemu ogniu.
- Co ty? Jak? - Jannet nie mogła uwierzyć co się z nią dzieję. Pobiegła szybko do łazienki. Fahhra i Herita widziały całą akcję i pobiegły za nią.
- Jannet! Jannet! - wołała Fahhra, nagle znalazła dziewczynę w jednej kabinie.
- Ja nad tym nie panuje! Nawet nie wiem co to jest! - Żaliła się Jannet.
- Pomożemy Ci. :) - Fahhra próbowała ją podnieść na duchu. - No chyba nie chcesz, żeby Azrael Cię zabił i nas przy okazji, tylko dlatego, że jak na razie nie panujesz na tym.
- Ogarnij się, wstawaj i udawaj, że nic się nie stało. Mówiłam Ci już, ona jest jedną z plastików. - Nerwowo dodała Herita. - No chodź ku*wa, bo zaraz nie będę taka dobra. - Jannet właśnie tak zrobiła, wstała i poszła z nowymi przyjaciółkami na korytarz a później na lekcję. Rozi bez przerwy się na nią patrzyła, aż w końcu pod koniec zajęć, na przerwie podeszła do nich.
- Hej, możemy chwilę pogadać? - Zapytała Rozi, czekając na odpowiedź.
- Nie, i spadaj. - Odpowiedziała za Jannet Herita.
- Nie pytam się Ciebie, tylko jej. Jannet pogadamy?
- Nie mamy o czym gadać. - Rozi nie spodziewała się takiej odpowiedzi. Zostawiła w spokoju dziewczyny i poszła do swojej popularnej grupki. Od tej pory życie Jannet naprawdę się zmieniło...



Zanfra
[Powrót]
Komentuj



Kasienka

16:00:29 14/02/2012
Fajna treść :) Tak trzymaj :) Pozdrawiam
212-106-31-26.adsl.inetia.pl | brak www | 212.106.31.26